wtorek, 31 lipca 2018

Tarta z borówkami i bezą


Miałam piec torcik Pavlova, na widok którego dostaję odruchów Pawłowa. Życie jest kruche, więc zrobiłam kruchą tartę z borówkami i wodą usłaną różami.

Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy, ale ta tarta to primaballerina. Czasem coś ją rozczuli, wiruje w bezowej tiuli, nawet jak się przewróci, do tańca zawsze powróci!


Tarta z borówkami i bezą / 23 cm
Ciasto:

  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru
  • jajko
  • szczypta soli
Nadzienie:
  • 300 g borówek
  • 3 łyżki cukru
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • łyżka wody różanej
Beza:
  • 3 białka
  • 150 g cukru
  • szczypta soli
  • łyżeczka octu winnego
  • 2 łyżki płatków migdałowych

  1. Mąkę łączymy z posiekanym masłem, cukrem, jajkiem i solą. Zagniatamy krótko ręcznie lub mikserem, jedynie do połączenia składników w zgrabną kulę. Owijamy ją folią spożywczą i wkładamy do lodówki na godzinę.
  2. Schłodzone ciasto cienko wałkujemy. Wykładamy ciasto na spód do tarty, robimy z wierzchu dziurki i zaznaczamy delikatnie widelcem boki. Kładziemy papier do pieczenia, który obciążamy suchym grochem lub ryżem.
  3. Tak przygotowany spód podpiekamy przez 15 minut w 180 stopniach, następnie ściągamy pergamin z obciążeniem i pieczemy przez kolejnych 15 minut.
  4. W tym czasie borówki łączymy z wodą różaną, cukrem i mąką ziemniaczaną.
  5. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Gdy masa się spieni (ale nie będzie jeszcze sztywna), dodajemy po łyżce cukru i dalej miksujemy masę.
  6. Gdy cukier wymiesza się odpowiednio z białkami i utworzy sztywną masę, dodajemy ocet i krótko mieszamy.
  7. Na podpieczony spód wykładamy przygotowane wcześniej owoce, dekorujemy masą bezową i posypujemy płatkami migdałowymi. 
  8. Tartę pieczemy przez 20 minut w 170 stopniach. Upieczoną tartę studzimy, oprószamy cukrem pudrem. Przed podaniem warto ją schłodzić w lodówce.
Tosia

piątek, 20 lipca 2018

Kotlety mielone z sosem kurkowo-porzeczkowym


O kurka! Ja pierd*lę! Czasem rzucę mięsem, choć na co dzień wolę owoce i warzywa. Dziś zobaczymy co wyniknie z duetu mięsa i grzyba. Połączenie trochę kwaśne jak po grzybach, bo dla beczki dorzuciłam czerwonej porzeczki. I co koleżanko i kolego? Uformuję mielonego. Uff, straszna dziś patelnia (26 stopni!), więc się ładnie usmaży. Obiad będzie sztosem, bo kotlety zaserwuję z kurkowo-porzeczkowym sosem.


Kotlety mielone*
  • 500 g mielonego mięsa (u mnie wołowo-wieprzowego)
  • żółtko
  • cebula
  • łyżka posiekanego rozmarynu
  • 2 łyżki zimnej wody
  • sól, pieprz, szczypta pieprzu cayenne
  • kilka łyżek masła klarowanego lub oleju do smażenia
  • do panierowania: bułka tarta lub drobno pokruszone płatki kukurydziane
  1. Pół cebuli kroimy w kostkę i podsmażamy na odrobinie masła klarowanego, przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Drugą część ścieramy na tarce o dużych oczkach lub drobno siekamy.
  2. Do misy przekładamy mielone mięso, dodajemy podsmażoną oraz startą cebulę przyprawy.
  3. Wbijamy jajko i dodając stopniowo zimną wodę wyrabiamy mięso przez ok. 2-3 minuty, aż będzie gładkie i "odstawać od ręki".
  4. Formujemy okrągłe lub podłużne kotlety, obtaczamy je w kruszonych płatkach kukurydzianych lub bułce tartej.
  5. Rozgrzewamy piekarnik do 160 stopni. Kotlety smażymy na rozgrzanym maśle klarowanym przez 2-3 minuty z każdej strony.
  6. Przekładamy je do formy żaroodpornej lub na blachę wyłożoną pergaminem i wstawiamy do piekarnika na 10 minut.
Sos kurkowo-porzeczkowy
  • mała cebula
  • 150 g oczyszczonych kurek
  • 50 g czerwonej porzeczki
  • 50 ml czerwonego wina
  • 150 g mascarpone
  • 100 ml śmietanki kremówki
  • łyżka posiekanego koperku
  • łyżka posiekanego rozmarynu
  • łyżeczka masła klarowanego
  • sól, pieprz
  1. Na klarowanym maśle podsmażamy pokrojoną drobno cebulę. Gdy się zarumieni dorzucamy kurki z rozmarynem i smażymy przez ok. 5 minut.
  2. Następnie wlewamy wino i czekamy aż odparuje. Dodajemy mascarpone i kremówkę i intensywnie mieszamy, aby połączyły się wszystkie składniki w gładki sos. Przyprawiamy do smaku. 
  3. Całość dusimy na małym ogniu przez ok. 5 minut. Na koniec dodajemy koperek.
* Poradnik "Jak zrobić kotlety mielone" w ramach Akademii burczymiwbrzuchu
Tosia

wtorek, 3 lipca 2018

Pierogi z bobem


Cebula rozebrała Boba, bo jej się spodobał. Następnie na patelni z wrażenia się zarumieniła, z syropem klonowym i balsamicznym octem połączyła. Delikatnie widelcem Boba rozgniotła, bo przyjemnie się czasem rozerwać. I zaczęli w kółko wałkować temat cienkiego ciasta, bo na końcu drogi miały ich czekać fantastyczne pierogi. Zaczęli je lepić lepkimi rączkami z rosnącym entuzjazmem, historia zakończyła się kulinarnym orgazmem.


Pierogi z bobem/ 30 sztuk
Ciasto:

  • 300 g mąki pszennej
  • 200 ml letniej wody
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżeczka soli
Farsz:
  • 500 g bobu
  • 2 cebule
  • łyżka syropu klonowego lub miodu
  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżeczka posiekanej papryczki chilli
  • żółtko
  • ząbek czosnku
  • 50 g tartego parmezanu
  • łyżeczka masła klarowanego
  • sól, pieprz, szczypta cukru
 Ciasto:
  1. Mąkę wsypujemy do misy lub na stolnicę, dodajemy sól. Wlewamy powoli letnią wodę z oliwą.
  2. Ciasto wyrabiamy, aż będzie elastyczne i osiągnie formę kuli. W razie potrzeby podsypujemy ciasto dodatkowo porcją mąki lub wlewamy więcej wody.
  3. Wyrobione ciasto dzielimy na kilka części. Stolnicę  oprószamy mąką, jedną część ciasta cienko wałkujemy, resztę przykrywamy, aby nie wyschło.
  4. Wykrawamy z ciasta kółka o średnicy ok. 8-10 cm.
  5. Na środku każdego koła kładziemy łyżkę farszu, lepimy pierożki, zlepiając boki ciasta. Przekładamy je na tacę wyłożoną ściereczką.
  6. Pierogi gotujemy we wrzącej i osolonej wodzie z łyżką oliwy. Gotujemy przez 4 minuty lub do momentu ich wypłynięcia. Odcedzamy z wody.
  7. Pierogi podajemy prosto z wody lub odsmażone na patelni ze smażoną cebulą i listkami świeżej bazylii.
Farsz:
  1. Do wrzącej, posolonej wody ze szczyptą cukru wrzucamy bób, gotujemy 15 minut, odcedzamy, studzimy, obieramy.
  2. Cebule kroimy w drobną kosteczkę, wrzucamy na rozgrzane masło klarowane. Podsmażamy aż się zarumieni, dodajemy syrop klonowy, ocet balsamiczny, sól, pieprz. Krótko karmelizujemy.
  3. Bób rozgniatamy delikatnie widelcem, pozostawiając niektóre kawałki większe. Dodajemy podsmażoną cebulę, chilli, żółtko, parmezan, sól, pieprz, przeciśnięty przez praskę czosnek. Mieszamy.
  4. Masą faszerujemy pierogi. 
Tosia

środa, 27 czerwca 2018

Zapiekanki z bobem, karmelizowaną cebulą, wołowym stekiem i kolendrą


Jeśli Peja zapyta Cię co się liczy, mam nadzieję, że będziesz znać odpowiedź - szacunek ludzi ulicy! Ale także bób, honor i ojczyzna. Jutro nasza reprezentacja będzie grała o honor mecz, przyjemnie byłoby coś skubnąć oglądając ten skecz. Na piłkarskie radości i smutki doskonałe będą zapiekanki, takie z budki. Możecie też je zrobić sami z koleżankami, czy kolegami. Ucieszą się cebulaki, bo na otarcie łez sos będzie na bazie mascarpone, chilli i karmelizowanej cebuli, czyli Was nie zamuli! Go go go ale ale ale, ale co dalej? Na to bób, parmezan mozzarella i do pieca.
A co jeśli wynik nas rozczaruje? W takim wypadku gwarantuję, że usłyszycie na ten temat stek bzdur. Mięsożercom polecam położyć na to wołowego steka, w Waszej buzi rozegra się smaków dyskoteka.


Zapiekanki z bobem, karmelizowaną cebulą, wołowym stekiem i kolendrą/ 2 sztuki
  • długa bagietka
  • 150 g ugotowanego bobu
  • kolendra
  • 100 g mozzarelli (u mnie mini kulki)
  • 6 łyżek tartego parmezanu
Sos:
  • 200 g mascarpone
  • 2 cebule
  • łyżka syropu klonowego lub miodu
  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżeczka posiekanej papryczki chilli 
  • łyżeczka masła klarowanego
  • sól, pieprz
Stek wołowy:
  • 200 g steku z rostbefu lub polędwicy wołowej
  • łyżeczka curry
  • łyżka oliwy
  • sól, pieprz
  1. Mięso nacieramy przyprawami i oliwą, zostawiamy na 30 minut (poza lodówką). Następnie wrzucamy na rozgrzaną patelnię, smażymy po 3 minuty z każdej strony. Następnie zawijamy w folię i zostawiamy na chwilę, aby mięso "odpoczęło", kroimy w plastry.
  2. Cebule kroimy w piórka, podsmażamy na patelni. Gdy się zarumieni dodajemy syrop klonowy, ocet balsamiczny, sól, pieprz. Karmelizujemy krótką chwilę. Studzimy, łączymy z mascarpone, chilli i przyprawiamy do smaku.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Bagietkę kroimy wzdłuż na pół, kładziemy na blasze i podpiekamy przez ok. 5 minut.
  4. Na podpieczone bagietki wykładamy sos, na to bób, kulki mozzarelli, tarty parmezan. Zapiekamy przez kolejnych 5-7 minut, do rozpuszczenia sera.
  5. Upieczone zapiekanki podajemy z plastrami wołowego steka i z kolendrą.
 Tosia

wtorek, 26 czerwca 2018

Różana truskawkówka


To nie są ploty, uwielbiam pić kolorowe szoty. Czasami je długo sączę, ale zawsze w końcu skończę. Przyszykowałam dla moich ludzi trusakwkowe szociki, a przepis dla Was - kochanej publiki. Zasypałam cukrem truskaweczki, później dolałam wódeczki, dosypałam też płatki dzikiej róży, bo to dobrze wróży.

No to siup w ten dziób! Po takim szocie czeka Was droga usłana różami!





Różana truskawkówka

  • 700 g truskawek
  • 3 szklanki płatków dzikiej róży (można pominąć i dodać więcej truskawek lub zastąpić 50 ml wody różanej)
  • 400 g cukru
  • 0,7 l wódki
  1. Płatki dzikiej róży zostawiamy po zebraniu na gazecie, aby ewentualni "lokatorzy" opuścili kwiaty. Owoce myjemy i usuwamy szypułki. Wrzucamy do dużego słoja, dodajemy płatki róży. Zasypujemy cukrem. Po godzinie mieszamy. Zostawiamy na kilkanaście godzin.
  2. Po tym czasie dolewamy wódkę, całość dokładnie mieszamy, przykrywamy i zostawiamy na minimum tydzień w słonecznym miejscu.
  3. Odcedzamy owoce, nalewkę przelewamy do wyparzonych butelek. 
Tosia

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Kanapka z Halloumi, jabłkiem, karmelizowaną cebulą i kawowym majonezem do kawy Starbucks Keyna


Witajcie, tu kawowa swatka. Do Polski dotarła fala afrykańskich upałów, a gdy wszystko paruje warto pomyśleć o coffee pairingu. Tym razem postanowiłam znaleźć przyjemne towarzystwo dla kawy Starbucks Kenya. Jest delikatna i soczysta, a przy tym znana ze złożonego smaku. Kryje w sobie cytrusowe nutki, ponieważ trudno ją zdobyć. Plantacja, z której pochodzi obsadzona jest cytrusami, aby odstraszyć słonie, które chętnie ją podjadają.

Nie od dziś wiadomo, że kanapki najlepiej smakują na kanapie, ale w taką pogodę szkoda siedzieć w domu. Dlatego przygotowałam je wcześniej w domu, schowałam w teczkę i ruszyłam na wycieczkę. Chrupiąca kanapka składa się z kilku smacznych warstw. Bez obawy do cytrusowej kawy pasuje tu halloumi, jabłko i karmelizowana cebula. A żeby prowiant nie był za suchy dodałam majonez o smaku kawy.

Gdy sprawy się zbyt rozwarstwiają lepiej po prostu wyłożyć kawę na ławę, najlepiej w parku. W tym sezonie w modzie jest popijać kawę na lodzie, proponuję przygotować drink - coffee, gin & tonic. I tak zaczyna się magic!



Kanapka z Halloumi, jabłkiem, karmelizowaną cebulą i kawowym majonezem
  • 4 kromki chleba
  • 4 plastry Halloumi
  • 1/2 jabłka
  • roszponka
  • łyżka masła klarowanego
  1. Karmelizowana cebula: czerwona cebula, łyżeczka miodu, łyżeczka octu balsamicznego, łyżeczka masła klarowanego, sól, pieprz
  2. Kawowy majonez: 5 łyżek majonezu, 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki zaparzonej kawy Kenya, 1/2 łyżeczki mielonej kawy Kenya, sól, szczypta pieprzu cayenne.
  3. Rozgrzewamy patelnię z masłem klarowanym, podsmażamy po 2 minuty z każdej strony plasterki jabłka, ściągamy na talerz. Dodajemy krążki czerwonej cebuli i podsmażamy ok. 4 minuty. Dodajemy miód, ocet balsamiczny i przyprawy. Karmelizujemy jeszcze krótką chwilę.
  4. Na maśle klarowanym podsmażamy kromki chleba z dwóch stron, aż będą rumiane. Na tej samej patelni kładziemy plastry halloumi i smażymy po ok. 3 minuty z każdej strony.
  5. W wysokim naczyniu łączymy majonez z kawą, sosem sojowym i przyprawami. Miksujemy blenderem na gładki sos.
  6. Chrupiące kromki chleba smarujemy majonezem, wykładamy halloumi, roszponkę, plasterki jabłka i karmelizowaną cebulę. Serwujemy na ciepło lub na zimno. 
Tosia

czwartek, 24 maja 2018

Blondies z truskawkami, rabarbarem i kruszonką


Stachursky wciąż nucąc obiecywał mi "Dla Ciebie kawior, szampan, truskawki i jakie tylko zechcesz zabawki", a ja wciąż czekałam na te plony z wypiekami na twarzy. W końcu mamy truskawki i nareszcie można coś upiec.

Wystarczy jednak jaj, zostawmy food porn za kurtyną. Mamy pojutrze Dzień Mamy, ja dla swojej upiekę niezłe ciacho. Zaczęłam od ucierania jajek z cukrem i truskawkami na kogel-mogel. Podobno "Dziewczyny lubią brąz", niby tak, ale moja mama niekoniecznie. Wyczułam w ciemno, że bardziej jej się spodoba blondyn, dlatego zamiast brownie upiekłam dla niej ciasto z białą czekoladą.

Dowcip wyssałam z mlekiem matki, zatem nikt się nie obrazi za ten rym - moja stara lubi rabarbara, ale także truskawki. To połączenie to doprawdy klasa, w smaku przypomina trochę ananasa. Życie jest kruche, dlatego carpe diem, z wierzchu kruszonki trochę zjem. Na razie to tajemnica, bowiem jutro się dowiem czy podoba jej się to ciacho, ale coś czuję, że powie, że to niezły słodziak.



Blondies z truskawkami, rabarbarem i kruszonką
  • 150 g białej czekolady
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 150 g truskawek
  • 120 g cukru
  • 250 g mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia*
  • łodyga rabarbaru
  • garść truskawek
  • Kruszonka:
  • 50 g masła
  • 80 g mąki pszennej
  • 60 g cukru
  1.  W rondlu topimy masło. Następnie zestawiamy rondel z ognia i dodajemy połamaną białą czekoladę, energicznie mieszamy przez ok. minutę, aż masa się dobrze połączy.
  2. Truskawki miksujemy blenderem na smoothie. Jajka ubijamy z cukrem i musem truskawkowym mikserem na kogel mogel. Dodajemy jeszcze ciepłą masę maślano-czekoladową, mieszamy.
  3. Dodajemy mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia i jeszcze raz krótko mieszamy, jedynie do połączenia składników.
  4. Formę (u mnie okrągła o średnicy 23 cm) wykładamy od spodu pergaminem, boki smarujemy topionym masłem. Przekładamy do środka ciasto, wierzch wyrównujemy łyżką.
  5. Ciasto ozdabiamy z wierzchu kawałkami rabarbaru i truskawkami.
  6. W rondlu topimy masło, zestawiamy z ognia, dodajemy mąkę i cukier, krótko mieszamy. Utworzoną kruszonkę wykładamy na owoce.
  7. Ciasto pieczemy w rozgrzanym piekarniku do temperatury 180 stopni 35-40 minut (do suchego patyczka). Przed krojeniem studzimy, dodatkowo możemy je ozdobić świeżymi truskawkami.
Tosia

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...