środa, 25 kwietnia 2018

Tabbouleh z botwiną, mango i halloumi


Nie gram z Wami w żadne gierki, ale mam info z pierwszej ręki, przyniosłam wczoraj z warzywniaka nowinę, zaczął się sezon na botwinę. Poszła ona dzisiaj w tango z mango, kaszą, pietruszką, chili, limonką i cebulą. Składniki posiekałam, nie była tu zatem potrzebna tarka, mimo że w tle leciał Tarkan. Nie jest to tematem tabu, że arabską sałatkę Tabbouleh robi się z kaszy bulgur, czyli ziaren pszenicy. Powiem Wam w tajemnicy, że w smaku nie zrobi to żadnej różnicy, jeśli użyjemy do tego starej odmiany pszenicy, czyli orkiszu. Rozkminiłam by do limonkowego dressingu dodać trochę kminu rzymskiego. Przepis spodoba się każdemu ziomkowi i niuni, jeśli lubią Halloumi.

Tabbouleh z botwiną, mango i halloumi
  • szklanka suchej kaszy orkiszowej
  • 2 szklanki wody
  • 2 pęczki botwiny + łyżeczka masła klarowanego
  • mango
  • mała czerwona cebula
  • natka pietruszki
  • 100 g halloumi
  • Dressing:
  • 5 łyżek oliwy
  • sok z limonki
  • łyżeczka syropu z agawy/klonowego/miodu
  • łyżeczka posiekanej papryczki chilli
  • ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • szczypta soli, świeżo mielony pieprz
  1. Kaszę wsypujemy do rondla, zalewamy wodą, dodajemy 1/2 łyżeczki soli. Gotujemy na małym ogniu, aż kasza wchłonie wodę  (ok. 12 minut). Odstawiamy do ostygnięcia.
  2. Młode buraczki obieramy lub dokładnie myjemy, zostawiamy kilka do ozdoby. Drobno kroimy botwinę i podsmażamy przez kilka minut na maśle klarowanym, przyprawiamy. Kroimy drobno mango (zostawiamy kilka kosteczek do ozdoby), czerwoną cebulę i natkę pietruszki.
  3. Kaszę łączymy z przygotowanymi składnikami. W miseczce łączymy oliwę z syropem z agawy, sokiem z limonki, chilli, posiekanym drobno czosnkiem i przyprawami.
  4. Dressing dodajemy do kaszy i dokładnie mieszamy.
  5. Na patelni smażymy plastry halloumi po ok. 2 minuty na stronę. Na maśle klarowanym podsmażamy botwinę do dekoracji..
  6. Sałatkę serwujemy z halloumi, podsmażoną botwiną, mango i limonką.

sobota, 21 kwietnia 2018

Mini Pavlovy z kremem kawowym


Ostatnio miałyśmy okazję uczestniczyć w niezwykle inspirujących warsztatach w Warszawie zorganizowanych przez Starbucks. Przez kilka godzin poznawałyśmy sposoby parzenia kawy, ale co najważniejsze, uczyłyśmy się jeszcze mało popularnej sztuki coffee pairing, łączenia smaków kawy z jedzeniem.

Myślę, że w tych czasach wiele osób ma już świadomość jak ważne jest odpowiednie dobranie wina do jedzenia, ale czy zdarzyło wam się dobierać kawę do posiłku? W świadomości większości ludzi kawa jest w końcu napojem, który raczej pijemy po jedzeniu, a nie w trakcie. I takie myślenie chcemy zmienić!



Kawy mają niezliczoną ilość wyjątkowych aromatów, zupełnie niczym wino. Niektóre z nich są bardziej delikatne, inne bardzo intensywne, w niektórych czuć woń cytrusów, w innych nawet subtelny zapach wędzonki. Naszym nowym cyklem przepisów będziemy was chciały zachęcić do eksperymentów, zarówno słodkich jak i wytrawnych.

Zaczynam dzisiaj od kawy Veranda Blend, prosto z Ameryki Łacińskiej. Jej delikatny aromat, który na myśl przywodzi powolne delektowanie się kawą latem na werandzie, mi skojarzył się ze słodkościami. Wyczuwam w niej delikatną woń kakao, maślane nuty i suszone owoce. I dlatego właśnie postanowiłam dopasować ją do jednego z moich ulubionych deserów- pavlovy. Aby jeszcze podbić kawowe wrażenia, sam krem wzbogaciłam też smakiem espresso zaparzonego z tej samej mieszanki ziaren. Wyszło idealnie, koniecznie spróbujcie!



Jak zaparzyć kawę pasującą do tego deseru? 

W przepisie użyłam espresso, dlatego do popijania postawiłabym na mniej intensywną opcję, na przykład ekspres przelewowy, chemex czy drip.


Mini Pavlovy z kremem kawowowym (6 porcji)

Beza:

-150 g białek (białka z około 5 średnich jajek)
- 300 g białego cukru
- szczypta soli
- 1 łyżeczka białego octu winnego
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Krem kawowy:

- 200 g śmietany kremówki 36 %
- 250 g mascarpone
- 75 ml wystydzonego espresso z kawy Veranda
- 120 g cukru pudru

Dodatki:

- borówki amerykańskie
- suszone daktyle
- cukier puder


Rozgrzej piekarnik do 180 stopni, tryb grzania z góry i z dołu.

Przygotuj bezę. W metalowej lub szklanej misce zacznij ubijać białka. Gdy się spienią, dodaj ocet, mąkę ziemniaczaną i szczyptę soli cały czas ubijając. Kontynuując ubijanie zacznij dodawać małe porcje cukru. Czekaj aż cukier dobrze wymiesza się z białkami i dodawaj kolejną porcję.

Bezową masę wykładaj na wyłożoną papierem do pieczenia blachę tworząc 6 małych torcików. Możesz stworzyć równe koła z wgłębieniem, lub stworzyć nieregularne kształty.

Wstaw do piekarnika na 5 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 110 stopni i piecz jeszcze 2 godziny. Na ostatnie pół godziny możesz pozostawić bezę w wyłączonym piekarniku.

W czasie gdy pieką się bezy przygotuj krem. Ubij śmietanę za pomocą miksera. Dolej wystudzoną kawę Veranda i jeszcze chwilę ubijaj, aby na nowo przywrócić jej gęstość. Dodaj mascarpone i dobrze wymieszaj trzepaczką, żeby nie było grudek. Dodaj cukier puder i wymieszaj trzepaczką. Wstaw krem do lodówki.

Gdy bezy ostygną, umieść we wgłębieniu krem, udekoruj borówkami amerykańskimi, suszonymi daktylami i posyp całość cukrem pudrem. 

Śliwka

wtorek, 10 kwietnia 2018

Steki z kalafiora z sosem orzechowym, marynowanym imbirem, kokosem i melisą


Nie trudno zauważyć, że lubię "fristajlować", nie tylko zgrabnie łącząc słowa (dziś bohaterem będzie kalafiora głowa), ale także mieszając składniki, a to wszystko dla Was - kochanej publiki. Kilka dni temu grillując i bawiąc się smakami przez przypadek wymyśliłam danie, na które wszyscy wzdychali mrucząc "so yummy".

Mięsożercy rzucają mięsem gdy ktoś mięśnie nazywa warzywa, mówią, że to stek bzdur. Ostatecznie to tylko słowa, nawet gdy pytają czemu - steki z kalafiora smakują każdemu!
Grillowanego lub pieczonego kalafiora proponuję serwować z sosem na bazie masła orzechowego, z marynowanym imbirem i świeżymi ziołami. Tak między nami to za pierwszym razem była kolendra, ale tym razem nie dostałam jej w sklepie, więc na uspokojenie wybrałam melisę. Egzotyczne wiktuały mogą zniechęcać, ale nie wiem czy wiecie, że dostaniecie je w każdym markecie. Na koniec lecimy z tym koksem i posypujemy kalafiora kokosem.



Steki z kalafiora z sosem orzechowym, marynowanym imbirem, kokosem i melisą
  • kalafior: łyżeczka pieprzu japońskiego (można zastąpić cytrynowym), pół łyżeczki curry, 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne, szczypta soli, 2 łyżki oleju rzepakowego
  • marynowany imbir (ok. 100 g)
  • wiórki kokosowe
  • świeże listki melisy, kolendry lub mięty
Sos orzechowy:
  • 3 czubate łyżki masła orzechowego
  • 3 łyżki sosu Teriyaki lub sosu sojowego
  • 2 łyżki syropu klonowego lub 2 łyżeczki miodu
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • łyżeczka oleju sezamowego (można pominąć)
  • szczypta curry
  • szczypta pieprzy cayenne
  • sok z 1 pomarańczy
  • 150-200 ml wody
  • łyżka posiekanej świeżej lub suszonej trawy cytrynowej
  • łyżeczka posiekanego świeżego lub suszonego imbiru
Steki:
  1. Kalafiora kroimy na plastry o grubości ok. 2 cm, większe różyczki również wykorzystujemy do dania, drobniejsze odkładamy do innej potrawy np. sałatki lub zupy. Przyprawiamy z dwóch stron pieprzem japońskim, pieprzem cayenne, solą, curry i skrapiamy z wierzchu olejem.
  2. Tak przygotowane steki kładziemy na rozgrzany ruszt i grillujemy po ok. 10 minut z każdej strony lub w warunkach domowych przygotowujemy w piekarniku. W takim wypadku możemy steki najpierw podsmażyć (po 3 minuty na stronę) na patelni do grillowania lub od razu położyć na blasze wyłożonej pergaminem. Pieczemy w 200 stopniach przez 20-25 minut. Kalafior powinien być miękki, ale przy tym chrupki.
  3. Steki serwujemy z sosem orzechowym, marynowanym imbirem, kokosem i świeżymi ziołami.
Sos:
  1. W rondlu rozpuszczamy masło orzechowe. Dodajemy sos Teriyaki (lub sojowy), syrop klonowy, ocet ryżowy, olej sezamowy, przyprawy, trawę cytrynową i imbir. Podgrzewamy.
  2. Wyciskamy sok z pomarańczy i łączymy z wodą. Po ok. 2 minutach sos zacznie gęstnieć, dodajemy wtedy stopniowo rozcieńczony sok i mieszamy.
  3. Całość dusimy na małym ogniu ok. 8 minut. W razie potrzeby dodajemy więcej wody, sos powinien być aksamitny, ale wciąż lejący.
  4. Na koniec przecieramy sos przez sito i studzimy.
Tosia

czwartek, 5 kwietnia 2018

Pyzy ze szpinakiem, kozim serem i żurawiną


A niech mnie kule biją, mam dziś lepkie rączki i poleciałam w kulki lepiąc ziemniaczane pyzulki. Zielono mi i spokojnie, bo przyszła wiosna, więc farsz wybrałam ze szpinakiem. Stwierdziłam, że raz kozie śmierć i dodałam kozi ser, być może zrobicie zdziwione miny, ale dorzuciłam jeszcze trochę żurawiny. Nie da się ukryć, że z natury jestem raczej szczypior, ale uwielbiam wszelkiego rodzaju kluski i pyzy, wchodzą mi zawsze jak po maśle. Dzisiejsze szpinakowe polane masłem ze świeżo startą, nową gałką muszkatołową.


Pyzy ziemniaczane ze szpinakiem, kozim serem i żurawiną/12-15 sztuk (zależnie od wielkości)
Ciasto:
  • 800 g ziemniaków
  • żółtko
  • 50 g mąki ziemniaczanej lub 100 g mąki pszennej 
  • 3/4 łyżeczki soli
  • szczypta curry (opcjonalnie - dla koloru)
Farsz:
  • 350 g świeżego lub mrożonego szpinaku w listkach
  • 80 g tartego koziego sera
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki suszonej żurawiny
  • łyżeczka octu balsamicznego 
  • łyżeczka masła klarowanego
  • szczypta tartej gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
Dodatki:
  • masło + szczypta tartej gałki muszkatołowej
  • tarty kozi ser
  1. 400 g obranych ziemniaków gotujemy w osolonej wodzie, aż będą miękkie, odcedzamy i rozgniatamy tłuczkiem na gładkie puree. 
  2. Ostudzone puree ziemniaczane łączymy ze startymi na drobnych oczkach pozostałymi ziemniakami (i odciśniętymi z wody), dodajemy mąkę ziemniaczaną lub mąkę pszenną, żółtko i przyprawy. 
  3. Całość krótko mieszamy do połączenia w gładkie ciasto.
  4. Ciasto dzielimy na kilkanaście części, każdą z nich delikatnie spłaszczamy*, na środku wykładamy po łyżce farszu, boki ciasta zlepiamy ku środkowi tworząc okrągłą pyzę.
  5. Tak uformowane pyzy gotujemy we wrzącej, posolonej wodzie przez 10 minut.
  6. Podajemy z kozim serem i topionym masłem z gałką muszkatołową.
Farsz:
  1. Na klarowanym maśle podsmażamy listki szpinaku, jeśli używamy mrożony, wrzucamy go na 10 minut na suchą patelnię i powoli rozmrażamy (ok. 10 minut). Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, ocet balsamiczny, śmietanę i przyprawy. 
  2. Podsmażamy 2-3 minuty. Dodajemy tarty kazi ser i żurawinę, mieszamy i studzimy. 
* W zależności od gatunku ciasta być może będzie trzeba dodać mąki ziemniaczanej. W przypadku używania mąki ziemniaczanej najlepiej formować pyzy w zwilżonych dłoniach wodą, w przypadku mąki pszennej delikatnie oprószamy dłonie mąką.

Tosia

czwartek, 29 marca 2018

12 potraw na wielkanocnym stole


Zbliża się Wielkanoc i jeszcze większe śniadanie. Nie ma czasu na zabawy, oto nasze ulubione świąteczne potrawy!

1. Chrzan z imbirem
 2. Wielkanocna kanapka z domowym pasztetem i sosem tatarskim


3. Jajka
Jajka faszerowane surowym kalafiorem
Jajka faszerowane pastą serowo-czosnkową
Jajka faszerowane suszonymi pomidorami oraz jajka z wędzonym łososiem

 4. Pieczona biała kiełbasa z kapustą

5. Quiche ze szpinakiem, chrzanem i jajkiem 

6.  Rilettes z łososiem

 7.  Babka ziemniaczana

8.  Szpinakowa rolada z chrzanowym twarożkiem i wędzonym łososiem

9.    Chrzanowy żur na zakwasie


10. Sernik
Sernik imbirowo-kokosowy
Perfekcyjny sernik
Sernik cynamonowo-miodowy
Bananowy sernik z solonym karmelem, czekoladą i popcornem 
Sernik szarlotkowy z owsianą kruszynką i karmelowymi lodami z solą 
Sernik pomarańczowo-czekoladowy
Sernikomakowiec
Sernik różany
Serniczki Baklava
Sernik korzenny z powidłami 

11. Mazurek
Mazurek Tiramisu
Mazurek Bounty
Mazurek Dacquoise
Mazurek z mango curd i bezą
Mini mazurki z solonym karmelem i bananem
Mazurek różany z białą czekoladą
Mazurek z domowym kajmakiem


12. Słodka babka
Czekoladowo-buraczana babka z syropem rozmarynowym
Pomarańczowa babka drożdżowa
Pełnoziarnista babka bananowa z gorzką czekoladą

środa, 28 marca 2018

Pieczona biała kiełbasa z kapustą


Tydzień upłynął pod znakiem testów wielkanocnych. Choć nie przywiązuję tak wielkiej wagi do tego święta, jak do Bożego Narodzenia, nie chcę eksperymentować na ostatnią chwilę i postanowiłam zrobić kulinarną próbę generalną. Na pierwszy rzut poszedł pasztet (który na szczęście zamrożony czeka już na niedzielę) i sos tatarski, który upodobał sobie mój syn, który wyjadł go łyżeczką i wylizał miskę. Dzisiaj postanowiłam przetestować danie bardziej obiadowe- białą kiełbasę zapiekaną z kapustą.

Wiedziałam, że to po prostu nie może się nie udać, przecież to biała kiełbasa i kapusta, proste połączenie, ale mimo wszystko zachwyciliśmy się tym daniem do tego stopnia, że każdy, nawet najmłodszy członek rodziny wziął po dokładce (dla niego specjalnie przygotowałam wersję bez chilli).

To danie robi się niezwykle szybko, można użyć jednej patelni. Później tylko hop siup do piekarnika i obiad gotowy.

Pieczona biała kiełbasa z kapustą (6 porcji)

- 6 białych kiełbas (surowych lub parzonych)*
- 100 ml piwa
- 1 łyżka masła klarowanego

- 500 g kiszonej kapusty
- 1 cebula
- 2 łyżki masła
- 200 g pomidorów krojonych z puszki
- 30 g suszonej żurawiny
- chilli w młynku Kotanyi
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 1 płaska łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
- 1 płaska łyżeczka mielonego imbiru
- pieprz
ewentualnie: sok z cytryny**

do podania:
- chrzan
- musztarda

rozgrzej piekarnik do 180 stopni.

rozgrzej masło klarowane na patelni i dodaj kiełbasy. obsmaż z dwóch stron aż lekko zbrązowieją i podlej piwem. od momentu wlania piwa smaż jeszcze kilka minut, aby piwo oblepiło kiełbasę. zdejmij kiełbasy z patelni.

kapustę kiszoną pokrój, aby się nie ciągnęła. cebulę poszatkuj. rozgrzej masło na patelni, dodaj cebulę i kapustę, wymieszaj. smaż kilka minut a następnie dodaj pomidory. dodaj żurawinę, cynamon, wędzoną paprykę i imbir. przekręć kilka razy młynek z pieprzem i młynek z chilli. smaż jeszcze kilka minut.

przełóż kapustę do żaroodpornego naczynia i ułóż na niej kiełbasy. wstaw do piekarnika na ok. 5-10 min (jeśli używasz kiełbasy parzonej), lub na 10-15 min (jeśli używasz kiełbasy surowej).

podawaj z chrzanem i musztardą.

* ja użyłam parzonej, więc tylko lekko ją obsmażyłam i wsadziłam na chwilę do piekarnika, jeśli używasz surowej, pamiętaj, żeby nieco dłużej ją piec
**moja kapusta kiszona nie była mocno kwaśna, jeśli twoja jest, pomiń cytrynę

Śliwka

wtorek, 27 marca 2018

Mazurek Tiramisu


To już tradycja, że na burczymiwbrzuchu przed świętami pojawia się on - słodki elegancik. Taki z niego piękniś, że swoje kreacje przywdziewa zawsze tylko raz, a jego stylizacje pochodzą od najlepszych projektantów. Ubierał już Dacquoise, Bounty, Mango Curd z dodatkiem od Bezy, Solony Karmel, a nawet dał szansę Różanej polskiej marce. Za namową Dąbrowskiego przybył dziś ze stolicy mody, z ziemi włoskiej do Polski, Dolce&Gabanna, a także Dolce Vita, serdecznie każdy wita. Oto Mazurek tira Tiramisu!


Mazurek Tiramisu/ średnica ok. 22 cm
Ciasto:

  • 150 g mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ryżowej lub ziemniaczanej
  • 40 g cukru białego lub trzcinowego
  • 10 g cukru z wanilią Kotanyi
  • żółtko
  • 100 g zimnego masła
  • 2-3 łyżki mleka
  • szczypta soli
Krem:
  • 2 jajka
  • 500 g mascarpone
  • 150 g cukru pudru
  • 30 ml zaparzonej kawy
  • 2-3 łyżki alkoholu np. Amaretto/pigwówki/likieru kawowego
  • kakao
  • kilka biszkoptów
  1.  Mąkę wsypujemy do misy, dodajemy kawałki masła, cukier, żółtko, sól, mleko. Zagniatamy jedynie do połączenia składników. Kulę z ciasta owijamy w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki lub na 30 minut do zamrażalnika.
  2. Schłodzone ciasto cienko wałkujemy na pergaminie, odwracamy miskę dnem do góry (u mnie średnica 20 cm) i wycinamy koło. W środku wycinamy dodatkowo kółko przy pomocy szklanki.
  3. Z pozostałych części ciasta formujemy wałeczki, które ze sobą splatamy. Dekorujemy nimi boki ciasta. Przyszły spód nakłuwamy w kilku miejscach widelcem i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy 14 minut w 180 stopniach. 
  4. W tym czasie ucieramy żółtka z cukrem na kogel mogel. Do puszystej masy dodajemy mascarpone, kawę i alkohol, krótko miksujemy.
  5. Ostudzony spód smarujemy z wierzchu odrobiną masy, następnie przekładamy ją do szprycy i ozdabiamy mazurek wyciskając kółka z kremu.
  6. Z okrągłych biszkoptów wycinamy kółeczka różnej wielkości, kładziemy je na kremie i dekorujemy kremem. Na koniec oprószamy mazurka z wierzchu gorzkim kakao. Przed podaniem chłodzimy w lodówce.
Tosia

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...