piątek, 1 kwietnia 2011

Dorada w zielonym curry


O dobrą rybę naprawdę trudno. W większości działów rybnych supermarketów straszą pustki i wędzone makrele, czasami przesuszone stare dzwonki łososia. Nie ma mowy o spontaniczności- każdy plan zrobienia ryby wiąże się z wycieczką na drugi koniec miasta (lub zerwaniem się z łóżka o 7, żeby zdążyć na powrót rybaków z morza)
Dlaczego, dlaczego... Dlaczego mieszkam nad morzem, a kupienie ryby graniczy z cudem?!
Ale dość narzekania! Udało się kupić, udało się zrobić. I jeszcze jak udało! Nieskromnie (jak zwykle), to połączenie smaków jest naprawdę fantastyczne!


Dorada w zielonym curry (4 porcje)
- 4 świeże dorady
- 500g fasolki mamut
- 2 zielone papryki
- pół cukinii
- 1 brokuł
- 1 'doniczka' kolendry
- pół główki czosnku
- 4 szalotki
- 2 źdźbła świeżej trawy cytrynowej
- 3 limonki (skórka i sok)
- 3cm kawałek świeżego imbiru
- 3 suszone liście kafiru
- 1 łyżka zielonej pasty curry (użyłam firmy Thai heritage)
- 800 ml mleczka kokosowego
- 1 łyżka masła
- 5 kropel tabasco
- 1 łyżka sosu worchestershire
- 1,5 łyżki brązowego cukru
- ok. 100g mąki ziemniaczanej do obtoczenia
- oliwa z oliwek (do smażenia)
- sól, pieprz

Przekrój fasolkę na pół, pokrój paprykę i cukinię na średniej wielkości kawałki i podziel brokuły na różyczki. Ugotuj na parze przez ok. 15 minut. Każdy ma swój sposób gotowania na parze, a niektórzy specjalne urządzenia. Ja zawsze wybieram najprostszy sposób, mianowicie nad gotującą się w garnku wodą stawiam sitko, umieszczam w nim warzywa i przykrywam przykrywką od garnka. Ugotowane warzywa odłóż na bok.
Teraz czas na zielone curry. Zmiksuj ręcznym blenderem (lub w mikserze) świeżą kolendrę, czosnek, szalotki, imbir, startą skórkę z limonek i sok z limonek aż do otrzymania jednolitej masy. W garnku rozpuść łyżkę masła i wrzuć zmiksowaną masę i łyżkę zielonej pasty curry. Smaż przez parę minut, aby uwolnić intensywny zapach. Zalej mleczkiem kokosowym, dodaj liście kafiru i ponacinaną wewnętrzną łodygę trawy cytrynowej (zewnętrzne warstwy zostaw do dekoracji). Gotuj na małym ogniu przez ok. 30 minut (lub dłużej jeśli chcesz otrzymać bardziej aromatyczne curry ), żeby smak się "przegryzł". Dopraw cukrem, solą i sosem worchestershire.
Przystąp do filetowania dorady. Odetnij głowę, pozbądź się łusek, natnij wzdłuż płetwy grzbietowej i oddziel mięso od ości. Ja do tej części znalazłam sobie dobrego ducha, ale dla robiących to samodzielnie pomocne mogą być filmy na youtube.
Filety posól i popieprz z obydwu stron i obtocz w mącę ziemniaczanej. Rozgrzej oliwę na patelni i smaż przez parę minut filety, nie zaczynając od strony ze skórą (ryba się wtedy marszczy). Po krótkim czasie smażenia, można jeszcze na patelni zdjąć skórę, gdyż bardzo łatwo odchodzi.
W głębokim talerzu umieść ugotowane warzywa i zalej do połowy talerza zielonym curry. Na górze ułóż usmażoną doradę. Udekoruj świeżą kolendrą i trawą cytrynową.

Śliwka

4 komentarze:

  1. Zawsze myślałam, że jak się mieszka nad morzem, to ryby są na wyciągnięcie ręki :) Ja też zawsze muszę po ryby jeździć na drugi koniec miasta, ale dla dobrej ryby warto!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, ależ wspaniałe danie!
    i to curry zielone... zieleń to mój ulubiony kolor ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. pysnzie sie ta rybka zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  4. MNiam! W końcu coś innego jak mięso.. wspaniała rybeczka ;-) A do tego przepyszny dodatek zielone curry ;-D


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...