środa, 26 października 2011

Pasta krewetkowa


W notce urodzinowej obiecałam przepis na moją ulubioną pastę z krewetek. Od jakiegoś czasu przyrządzam ją przy każdej możliwej okazji, bo zadowoli każde podniebienie, a przynajmniej tak mogę założyć po dotychczasowych reakcjach. Zdarzały się nawet nagłe olśnienia, że po tylu lat nielubienia krewetek ta pasta komuś naprawdę smakuje. 
Nie mogę przypisać sobie w pełni tego sukcesu. Bardzo zainspirowałam się moim znajomym Stasiem, pracującym w Domu Sushi w Gdańsku, który przygotowuje nam taką pastę od lat, pakując ją w formie gunkan, lub podobnie, na chipsach krewetkowych. Stasiu oczywiście nie zdradzi swojej receptury, bo "jak ją poznacie to przestaniecie do mnie przychodzić", ale mimo, że pierwotna wersja jest niedościgniona, samej udało mi się wypracować coś bardzo podobnego. 

Pasta krewetkowa (ok. 20 porcji)
- 500g surowych mrożonych krewetek obranych ze skórki (wielkość nie ma znaczenia)
- 2-3 łyżki posiekanego świeżego szczypiorku + kawałek do dekoracji
- 3 łyżki majonezu*
- 2 łyżki ostrego sosu chilli
- ok. 10 kropli tabasco
- 1 łyżeczka cukru
- sok połowy cytryny
- sól
- pieprz

- chipsy ryżowe (do dostania w delikatesach Alma), chipsy krewetkowe

Zagotuj wodę w dużym garnku, gdy zacznie wrzeć wrzuć krewetki, gotuj 5 minut i zgaś ogień pozostawiając je jeszcze chwilę w gorącej wodzie. W tym czasie posiekaj szczypiorek i wrzuć do miseczki.
Zalej krewetki zimną wodą, osusz i bardzo drobno posiekaj, dorzuć do szczypiorku. Dodaj majonez, sos chilli, tabasco, sok z cytryny, cukier, sól i pieprz. Ułóż po łyżeczce pasty na chipsach ryżowych. Podając udekoruj kawałkiem szczypiorku i posyp pieprzem.

*jestem wyznawczynią tylko jednego majonezu- Winiary Majonez Dekoracyjny, więc w przypadku użycia innego pastę będzie trzeba najprawdopodobniej inaczej przyprawić.

Śliwka

22 komentarze:

  1. Tez najbardziej lubie majonez z Winiar (i troche mi go tu brakuje). A pasta z pewnoscia przypadlaby mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe, winiary rządzą, też nie używam innego:) A pasta wygląda pysznie, szkoda, że nie jem owoców morza już, na taką pastę bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też Winiary, nie ma sobie równych. A pasta krewetkowa to propozycja w sam raz dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm zapowiada się doskonale!!! Coś czuję że znam już swoją dzisiejszą kolację:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jadłam jeszcze nigdy krewetek. jestem chyba zbyt wielką tradycjonalistką, a do nowości ciężko mnie przekonać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna pasta, chętnie spróbuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. z przyprawieniem nie będzie kłopotu mam ten sam majonez :) a pasta rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja kocham Kielecki :) pasta zapowiada się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. KOCHAM majonez Winiary!!! Świat by mi się zawalił, gdyby nagle przestali go produkować;-) Robię często swój majonez, ale oprócz tego, w lodówce musi być majonez Winiary, no bo niby, jak funkcjonować bez niego? No nie da się. Pasta z krewetek super!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł na smaczną pastę:)
    a majonez to czasami mogłabym jeść bez żadnych dodatków;p
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Krewetki w takiej postaci muszą być pyszne. Wypróbuję przy najbliższej okazji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też uznaję tylko ten jedne majonez :)
    Pasta zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja wiedziałam co robię, dopisując się do Waszej witryny! Ekstra przepis. Kolejny! :)
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pasta wygląda obłędnie ;-).
    A winiary dekoracyjny - zawsze i wszędzie, to nic, że niedługo zostanie głównym budulcem moich pośladków! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam, uwielbiam owoce morze, a już szczególnie w takiej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy takiej nie jadlam, ale musi byc pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj zjadłabym sobie.. zjadłabym..



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda ślicznie, ale co ona robi w dziale wege? ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Chodzi o te biale krewetki? nie koktajlowe?

    OdpowiedzUsuń
  20. Chodzi o krewetki, które nie są gotowane przed mrożeniem (mają biało-niebieskawą barwę). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kielecki rządzi! nie ma lepszego majonezu! Winiary to lipna podróba kieleckiego! kielecki the best

    OdpowiedzUsuń
  22. Kętrzyński uber alles

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...