sobota, 15 października 2011

Słodka sobota #23: Czekoladowe jeżyki






































 Zwrócono się do mnie z prośbą o wykonanie czekoladowych jeżyków. Przez chwilę zastanawiałam się jak rozgryźć to wyzwanie i w jaki sposób je przygotować. W głowie pojawiło mi się kilka pomysłów, więc nie mogłam się powstrzymać by nie zrobić ich w dwóch wersjach.
Tak naprawdę żadna z nich nie przypomina ciasteczek, które kupicie w każdym spożywczym, a pewnie takie mieliście skojarzenie z jeżykami. Pierwsze czekoladowe jeżyki są na bazie płatków kukurydzianych i suszonych owoców. Byłam tak pozytywnie zaskoczona połączeniem płatków z czekoladą, że od razu chciałam wszystkie mieć dla siebie!
Jeżyki w drugiej odsłonie są zupełnie inne, to mocno czekoladowe praliny, ozdobione migdałowymi słupkami. 
Uwielbiam takie kreatywne działania w kuchni, w których jednocześnie można spełniać się artystycznie i kulinarnie. Myślę, że formowanie czekoladowych jeżyków sprawiłoby wiele radości dzieciom.
Spróbujcie sami, w dzisiejszą lub przyszłą słodką sobotę :)


































Chrupiące czekoladowe jeżyki
200 g gorzkiej czekolady
100 ml śmietanki "kremówki" 30%
5 łyżek miodu
4 łyżki masła
szklanka płatków kukurydzianych
pół szklanki suszonych owoców ( u mnie suszone brzoskwinie, mogą być też np. rodzynki)

Czekoladę, śmietankę, miód i masło umieszczamy w miseczce, którą kładziemy nad gotującą się wodą w rondelku. Mieszamy dokładnie masę czekoladową aż się rozpuści. Miseczkę przekładamy na blat i dodajemy płatki kukurydziane i drobno pokrojone suszone brzoskwinie, ostrożnie mieszamy. Wkładamy ostudzoną miseczkę do lodówki na pół godziny. Po tym czasie formujemy kule i ponownie wkładamy je do lodówki na 2 godziny. Najlepiej smakują schłodzone.

Pralinowe jeżyki
100 g gorzkiej czekolady
60 ml śmietanki kremówki
3 łyżki migdałowych słupków

W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy podgrzaną śmietankę kremówkę i dalej podgrzewamy w kąpieli wodnej. Gotową masę odkładamy do przestudzenia, a następnie wkładamy do lodówki na dwie godziny. Ze schłodzonej masy formujemy czekoladowe kulki, wydłużając po jednym boku, aby utworzyć głowę jeża (widoczne na zdjęciu). Z migdałowych słupków robimy oczy i kolce. Czekoladowe jeże chłodzimy w lodówce przez minimum pół godziny.


Tosia

30 komentarzy:

  1. Ja (wstyd się przyznać) uwielbiam te sklepowe jeżyki. I z tych dwóch propozycji wybieram czekoladowe z płatkami kukurydzianymi - bo chociaż te drugie prezentują się również zachęcająco to jednak te chrupiące płatki... ach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ślicznawie, pysznawie".Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam ;) ja bym pożarła każde oprócz sklepowych, tych nie lubię bo są dla mnie zbyt słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajniutkie są :-)
    U mnie też dziś sobota na słodko. Zrobiłam dwa rodzaje ciasteczek i teraz muszę się powstrzymywać by znów nie sięgnąć po nie ręką :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie urocze ;) Idealne dla dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piekne! :) zakochalam sie w nich!

    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. a u mnie popelnily sie wlasnie muffiny czekolada&jablko...
    jezyki cudne-az szkoda je zjesc:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne i bardzo pomysłowe! Mam ochotę na te z płatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie jeżyki, kojarzą mi się z dzieciństwem! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wielką fanką Waszych przepisów, a zdjęć....ślinię się przed każdym. Są wspaniałe, apetyczne. Macie piękne, przemyślane kompozycje...
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  11. Pralinowe są prześliczne, a takie kukurydziane też robiłam, tylko bez z dodatkiem kakao i bodajże bez śmietanki:)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście są słodkie ;) i daję glowę, że o niebo lepsze niż te kupne, bo domowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. obie wersje wyglądają cudownie! aż szkoda jeść te pralinowe maleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne ,takie słodziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już czuję ich smak. Zapewne biją na łopatki wszystkie sklepowe ciastka :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszne i urocze.
    Pomysł super!

    OdpowiedzUsuń
  17. ale ty zdolna jesteś ;)
    jeżyki wyglądają pięknie, aż żal ich jeść :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepis na jedne i drugie jeżyki koniecznie do wypróbowania, pomimo faktu, że u mnie w domu dzieci żadnych nie ma. Ja jestem DUŻYM dzieckiem i zrobię je dla siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś próbowałam zrobić te pierwsze, ale się rozpadały ;) Choć to było dobre kilka lat temu... MOże dziś by się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam jeżyki -takie domowej roboty tez musiały być pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...