niedziela, 17 czerwca 2012

Śniadanie do łóżka #53: Zapiekane naleśniki z truskawkami i koglem-moglem





























Pisząc pracę licencjacką na temat związany z blogami kulinarnymi zrozumiałam, że funkcja sentymentalna jedzenia odgrywa istotne znaczenie w życiu bloggerów. Obserwując blogi łatwo zauważyć, że często wpisy są nostalgiczne i chętnie odwołujecie się do smaków dzieciństwa. Myślę, że wiele osób tak ma i nie dotyczy to na pewno tylko bloggerów :)
Słodkim wspomnieniem dzieciństwa dla mojego chłopaka jest kogel-mogel. Wiele nas łączy wspólnego, ale akurat z miłością do tego deseru nie mogę się z nim podzielić. Ja zawsze byłam uczona, że surowe jajko w dzisiejszych czasach to ogromne zagrożenie z powodu salmonelli. Dlatego smak ucieranego żółtka z cukrem przez wiele lat był dla mnie zupełnie obcy. Nawet teraz, jakoś nie mogę przekonać się do tego smaku, mimo że nie mam problemów z surowym żółtkiem np. w Spaghetti Carbonara.
Lubię rozpieszczać swojego mężczyznę, dlatego wymyśliłam, że w ramach słodkiego pocieszenia za wczorajszą wielką przegraną przygotuję mu śniadanie przywołujące smaki dzieciństwa. Kogel-mogel postanowiłam zapiec z truskawkami zapiekłam na naleśnikach ze skórką cytrynową. 
Wyszły przepyszne, szczególnie kogel-mogel z piekarnika jest po prostu cudowny :)

Zapiekane naleśniki z truskawkami i koglem-moglem

  • 5 truskawek
  • konfitura truskawkowo-rabarbarowa
  • cukier puder
  • Naleśniki:
  • 150 g mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru
  • 2 jajka
  • 300 ml mleka 1,5 %
  • 50 ml wody mineralnej
  • skórka z 1/3 cytryny
  • szczypta soli
  • kilka łyżeczek masła
  • Kogel-mogel:
  • 2 żółtka
  • półtorej łyżki cukru
  1. Zaczynamy od ciasta na naleśniki. W misce łączymy przesianą mąkę, cukier, jajka, sól i mleko. Ciasto dokładnie mieszamy i odstawiamy na pół godziny do lodówki. Po tym czasie do ciasta dodajemy jeszcze 50 ml wody mineralnej i skórkę z cytryny.
  2. Jeśli chcemy, aby naleśniki były lekko rumiane, przed każdym naleśnikiem, smarujemy patelnię odrobiną rozpuszczonego masła. Jeśli nie, do ciasta dodajemy łyżkę oliwy lub rozpuszczonego masła i smażymy na suchej patelni z dwóch stron.
  3. Żółtka łączymy z cukrem i ucieramy energicznie trzepaczką lub łyżką na puszystą masę. 
  4. Na talerz nadający się do zapiekania kładziemy naleśniki posmarowane konfiturą i złożona w trójkąt. Na naleśniki kładziemy plastry truskawek i polewamy koglem-moglem.
  5. Talerz z naleśnikami wkładamy do rozgrzanego piekarnika o temperaturze 200 stopni z funkcją grilla. Kładziemy na najwyższym szczeblu piekarnika i zapiekamy przez 5 minut.
  6. Zapiekane naleśniki posypujemy cukrem pudrem i od razu podajemy.
Tosia

24 komentarze:

  1. Niebo w gębie albo gęba w niebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. PychAAA ! Nie trzeba próbować, widać po zdjęciach! Ale myślę, że któregoś dnia skorzystam z przepisu, póki jeszcze są truskawy ;) Kogel mogel- dla mnie bomba, również kojarzy mi się z dzieciństwem, a taki zapiekany musi być przepyszny.

    pozdrówki !!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. co do funkcji sentymentalnej jedzenia zgadzam się w 100% :) są takie smaki, które przywołują całe historie i obrazy z dzieciństwa! moja mama też nam nie robiła kogla-mogla ze względów bezpieczeństwa, ale w twojej wersji, to chętnie bym wypróbowała!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie one śliczne i apetyczne, mniammm!
    Świetne zdjęcie ;)

    Serdecznie pozdrawiam,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znów mnie zachwyca mnie Wasza pomysłowość. To niby tylko naleśniki, ale w Waszym wydaniu to genialne danie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. z truskawkami zjem wszystko, tym bardziej takie cudo

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł na te naleśniki! brzmi wspaniale, napewno przepyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kogel mogel też lubię, ale Ty to jesteś słodsza od kogla mogla, że tak dopieszczasz swojego ukochanego :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  10. nie pamietam kiedy jadlam kogel mogel ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kochana! Genialny pomysł na naleśniki. Absolutnie mistrzowski. Robię na prędce jak najszybciej. Bo już się nie mogę doczekać naleśników z takim nadzieniem i truskawkami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mogłabym przy każdym pokazanym śniadaniu do łóżka pisać, że takie mi się marzy. o śniadaniu chyba jednak marzyć nie powinnam, ale deser mogłybyśmy kiedyś razem zjeść! studiujemy na tej samej uczelni, mieszkamy blisko siebie, cóż trzeba więcej..:-))

    OdpowiedzUsuń
  13. pyszne!
    ps: chciałabym dostać kiedyś takie "do łóżka".

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przypomniałas mi, że dawno nie robiłam naleśników :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ to musi pysznie smakować! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają bardzo apetycznie:) Uwielbiam kombinowac z naleśnikami:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny temat licencjackiej;) A śniadanko jak zawsze pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  18. kogel-mogel też pamiętam z dzieciństwa, uwielbiałam go :)
    ja z kolei pisze magisterkę o blogach kulinarnych, a raczej planuje w końcu zacząć pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nalesniki i ulubiony kogel mogel - i jeszcze truskawki... - rozkosz , rozkosz...:)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...