czwartek, 11 października 2012

Piersi kaczki z karmelizowanymi figami i ziemniakami fondant



































Spotkałam się wielokrotnie z reakcją zdziwienia, że przepisy na bloga komponujemy samodzielnie w swoich kuchniach. Osobom, które nie prowadzą bloga kulinarnego i raczej nie eksperymentują w kuchni temat wymyślania własnych potraw wydaje się obcy i niezrozumiały niczym nieznany język. Dlatego chciałam dziś opowiedzieć jak powstają czasem przepisy na bloga i jak to w ogóle możliwe.

Swoje pierwsze kroki w kuchni stawiałam już jako dziecko, ale gotowaniem zainteresowałam się bardziej będąc zbuntowaną nastolatką. Od tego czasu przejrzałam naprawdę wiele książek kucharskich, blogów i czasopism kulinarnych. Oglądałam też sporo programów i filmów o gotowaniu (nie mylić z tanim show puszczanym w niedzielę o 20). Gotować uczyłam się zupełnie sama, metodą prób i błędów.
Kiedy założyłyśmy burczymiwbrzuchu prawie dwa lata temu mogę szczerze powiedzieć, że mój poziom kulinarny był znacznie niższy. Prowadzenie bloga zmobilizowało mnie do dalszego rozwoju w tym kierunku. Wiem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, ale każdy dzień w kuchni i gotowanie nowych potraw jest dla mnie ekscytujące. I jestem pewna, że pod tymi słowami podpisze się także Śliwka :)
To wszystko doprowadziło do momentu w którym w głowie mamy więcej pomysłów kulinarnych niż czasu na ich zrealizowanie (i miejsca w brzuchu). 
Gdy gotuję staram się zapisywać wszystkie proporcje na kartce, w przeciwnym razie istnieje możliwość, że zapomnę jak coś dokładnie przygotowałam.
Tak było w przypadku tego przepisu. Zapisałam szybko na brudnej kartce urywkowo liczby, a potem z zamkniętymi oczami musiałam sobie przypominać jak dokładnie je zrobiłam. Ale udało się - przepis napisany :)

Chciałam jeszcze dodać, że kaczka to zdecydowanie moje ulubione mięso. Ze względu na fakt, że nie należy do najtańszych mięs, oprócz świąt raczej jadam je rzadko. Udało mi się kupić u zaufanego rzeźnika całkiem tanio dwie piersi i postanowiłam je przygotować w weekend na obiad. Jako dodatki wybrałam figi, bo miałam już w kuchni bardzo dojrzałe 4 sztuki. Zdecydowałam, że je skarmelizuję wykorzystując miód i ocet balsamiczny. Kolejnym dodatkiem są wyciskane przez szprycę i zapiekane ziemniaki fondant. Jadłam podobne jakiś czas temu w świetnej knajpie  Tłusta Kaczka w Gdyni. Nie miałam pojęcia jak przygotował je kucharz, ale improwizując w domu wyszły bardzo dobre :)
Danie polecam na kolację we dwoje albo na niedzielny, rodzinny obiad.


Piersi kaczki
  • 2 piersi kaczki
  • 100 ml półwytrawnego wina (u mnie białe, ale polecam czerwone)
  • 2 łyżeczki suszonego majeranku
  • świeżo mielony pieprz
  • sól gruboziarnista
  1. Piersi kaczki opłukujemy i osuszamy. Skórkę pozostawiamy i nacinamy na skos, tworząc w ten sposób romby. Nacieramy majerankiem, pieprzem i solą (niektórzy nie solą kaczki, myślę, że odrobina soli dla smaku nie zaszkodzi). Mięso wkładamy do pudełka, zalewamy winem i wkładamy do lodówki na godzinę.
  2.  Po godzinie kaczkę wyciągamy z lodówki i pozostawiamy na 30 minut w temperaturze pokojowej. Marynatę odlewamy do sosu.
  3. Elektrycznego grilla lub patelnię do grillowania mocno nagrzewamy. Rozgrzewamy również piekarnik do temperatury 200 stopni.
  4. Piersi kaczki kładziemy na rozgrzanym ruszcie skórą do dołu (ważne). Grillujemy 4 minuty i przekładamy na drugą stronę, na kolejne 4 minuty.
  5. Kaczkę przekładamy do piekarnika i pieczemy przez 15 minut.
  6. Upieczone piersi przekładamy na talerz lub deskę i zostawiamy na 3 minuty, aby mięso "odpoczęło". Następnie kroimy w plastry i podajemy z figami i ziemniakami fondant.
Karmelizowane figi
  • 4 świeże figi
  • 50 ml marynaty z kaczki
  • 3 łyżki miodu
  • łyżeczka octu balsamicznego
  • 2 łyżki zimnego masła
  • gałązka świeżego tymianku
  • świeżo mielony pieprz

  1. Figi kroimy w ćwiartki.
  2. Na patelnię wlewamy miód i ocet balsamiczny. Podgrzewamy 2 minuty, aż składniki się ze sobą połączą. Wrzucamy figi i dodajemy tymianek. Potrząsamy patelnią.
  3. Po kolejnych dwóch minutach wlewamy marynatę z kaczki na bazie wina. Zmniejszamy ogień i redukujemy sos, aż wyparuje o połowę. Na koniec dodajemy kawałki zimnego masła, mieszamy i czekamy aż sos zgęstnieje. Przyprawiamy sos odrobiną świeżo mielonego pieprzu.
Ziemniaki fondant
  • 500 g ziemniaków
  • żółtko
  • garść pietruszki
  • świeżo mielony pieprz
  • sól
  1. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie, aż będą miękkie. Ugotowane odcedzamy z wody i tłuczkiem do ziemniaków robimy purée.
  2. Dodajemy żółtko, posiekaną natkę pietruszki, pieprz i szczyptę soli. Dokładnie mieszamy. Ziemniaki przekładamy do szprycy.
  3. Blaszkę do pieczenia wykładamy pergaminem. Masę ziemniaczaną wyciskamy za pomocą szprycy, tworząc małe stożki (widoczne na zdjęciu).
  4. Ziemniaki fondant wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy przez 10 minut w 200 stopniach (może to być w tym samym czasie co kaczka).
  5. Upieczone przekładamy na talerz, podajemy z kaczką i figami.
Tosia

27 komentarzy:

  1. Good morning Tosia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. to już można powiedzieć wykwintne danie :)
    a ja w dalszym ciągu nie mogę w żadnym sklepie znaleźć fig... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio się zdziwiłam, bo zobaczyłam figi w Lidlu, może tam znajdziesz :)

      Usuń
  3. bardzo lubię kaczkę, w towarzystwie fig jeszcze nigdy nie jadłam, ale bardzo mi się ten pomysł podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ śliczne!!! i takie eleganckie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam przepraszam ze tutaj, ale przygotowuję badanie na temat zakupu produktów spożywczych i roli reklamy oraz internetu w tej kwestii. Moja prośba: poświęćcie 3-4 minuty i wypełnijcie ankietę z zamkniętymi pytaniami: http://moje-ankiety.pl/respond-31422.html

    OdpowiedzUsuń
  6. jasne, że tak :) śledzę Wasz blog od dłuższego czasu, dlatego widzę, że wspaniale łączycie produkty :)
    i dzięki za informację, jutro zajrzę do Lidla i zobaczę czy je tam znadję :d

    OdpowiedzUsuń
  7. No i to się nazywa kulinarna fantazja <3
    Świetnie podana kaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to danie to prawdziwy róg obfitości na talerzu! same smakołyki!

    muszę też zacząć zapisywać na karteczkach niektóre z moich eksperymentów, bo faktycznie: listę składników to może i zapamiętam, ale ich proporcję - to już trochę trudniej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie podane, bardzo !:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo apetyczne i pięknie podane!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię autorskie przepisy!
    Sama jeszcze muszę dojść do wprawy, ale już próbuję sama wymyślać dania i zapisują na kartce proporcje :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie coś to ja lubię.Smakowicie i ładnie podane.Kaczka (pierś)zrobiona po mistrzowsku,reszta też.Pozdrawiam Christopher

    OdpowiedzUsuń
  13. nie dość, że wygląda przepięknie to na pewno jest przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnio kupiłam 3 cal kaczuchy, czekają na świąteczne obiady.. uwielbiam pod każdą postacią

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale uczta...Uwielbiam piersi z kaczki:-))Brawo, piękne dodatki:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Toosiu! Klasa! Takie wyrafinowane, dopracowane danie ; ) perfekcja w każdym calu ; )
    I urzekają mnie karmelizowane figi : )
    Mmm : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Pycha :) Też bardzo lubię kaczkę :) I mam to samo z nadmiarem pomysłów i brakiem czasu i miejsca w żołądku na ich realizację ;) Zwłaszcza, że teraz połowa miesiąca właściwie wypadła mi z rozkładu, bo siedzę po 12h w pracy, więc tym bardziej mając dzień wolny chciałbym ugotować jak najwięcej, ale niestety miejsce w żołądku jest zdecydowanie ograniczone ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. wyśmienite danie i do tego pięknie podane
    i oczywiście proszę Was o dalsze eksperymenty w kuchni, bo przyjemność płynie już z samego patrzenia

    OdpowiedzUsuń
  19. Ledwo wstałam.. narobiłaś mi smaka na obiad.. a ja jeszcze śniadania nie jadłam!
    Tak mi burczy w brzuchu!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. kaczka jest mega! Jeszcze się jej tyle naoglądałam wczoraj w Kuchennych Rewolucjach, że myślałam, że nie zasnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ha ha , ja też tak mam, że się zaczytałam i naoglądałam przepisów kulinarnych na śmierć i teraz bardzo często wymyślam w kuchni coś sama, albo korzystam z przepisu i nagle nachodzi mnie myśl, że zrobiłabym coś zupełnie inaczej i na bieżąco zmieniam przepis. To kwestia oswojenia się ze składnikami, inwencji twórczej, odwagi i też po części inteligencji kulinarnej, która się z czasem wyrabia. A kaczka wygląda cudownie. Do tego ukochane figi i ziemniaczki, które wyglądają jak ule. Bosko i pysznie i rzeczywiście luksusowo :-D

    OdpowiedzUsuń
  22. dziewczyny wymiatacie, mniam, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. mmmmm! I jeszcze te ziemniaczki podane w tak fantastyczny sposób!

    OdpowiedzUsuń
  24. Tosiu,
    podzielam Twoją miłość do kaczego mięsa.
    Uwielbiam.
    A to danie będzie mi się śnić dzisiejszej nocy.
    I nie wykluczone ,że w niedzielę je po prostu zrobię.
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ wykwintnie:) pychoty
    Też się złapałam ostatnio na tym że spisuję co dodaję i ile, bo często jak mam to podać dalej to nie pamiętam;)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...