poniedziałek, 27 stycznia 2014

Bliny z pastą z łososia


Bliny są doskonałym przykładem tego jak z brzydkiego kaczątka można przemienić się w urodziwego łabędzia. Według Marka Łebkowskiego, na początku XIX wieku bliny zaliczane były do "potraw ludu", dopiero w XX wieku stały się potrawą wytworną, ozdabianą śmietaną z kawiorem z jesiotra lub rybnymi sałatkami.

Rzeczywiście, drożdżowe placuszki mogą wydawać się daniem mało interesującym. Niektórzy robią bliny jedynie z mąki pszennej, inni mieszają ją z mąką gryczaną, są też tacy, którzy szykują je wersji bezglutenowej, czyli z samej mąki gryczanej. Robiłam je już kilka razy, zawsze łącząc obie mąki, jednak w różnych proporcjach. Tym razem, dodałam jeszcze kaszę gryczaną i doszłam do momentu, że już nie chcę nic w nich zmieniać.
Myślę, że we wszystkich kombinacjach są pyszne, ale uważam, że dopiero w towarzystwie ciekawego dodatku stają się przystawką wybitną.

W tym roku, przygotowałam je na wigilijną kolację. Początkowo planowałam, aby podane zostały ze śledziami. Zaniosłam do stołu ciepłe bliny i na chwilę zniknęłam w kuchni. W tym czasie wszyscy zaczęli jeść je z rilletes, czyli pastą z pieczonego i wędzonego łososia. I tak już zostało.
Bliny w takiej odsłonie walczyły o miano najlepszej wigilijnej potrawy, razem z pierogami i barszczem na zakwasie. Pewnie każdy typował inaczej.
Na szczęście można je serwować przez cały rok. Na kolację, na imprezie w formie mini lub na śniadanie z jajkiem w koszulce.

Bliny z kaszą gryczaną/ok. 15 sztuk
  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g mąki gryczanej
  • 100 g ugotowanej kaszy gryczanej
  • 7 g suszonych drożdży instant
  • 3 jajka
  • 250 ml letniego mleka
  • 60 g topionego masła
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka soli
 Pasta z wędzonego i pieczonego łososia:
  • 300 g świeżego łososia
  • 200 g wędzonego łososia
  • 1/2 jabłka
  • łyżka majonezu
  • 5-6 łyżek śmietany 12%
  • 2 łyżki musztardy
  • sok z 1,5 cytryny
  • łyżka miodu
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 3 łyżki odsączonych kaparów z zalewy
  • sól, pieprz
  • plasterki limonki i koperek do ozdoby
Bliny:
  1. W misie ubijamy białka ze szczyptą soli na puszystą masę.
  2. Do drugiej misy wsypujemy mąki, dodajemy kaszę (ugotowaną i ostudzoną), drożdże i sól.  W suchych składnikach robimy wgłębienie, dodajemy rozbełtane żółtka i miód. Zaczynamy wlewać powoli letnie mleko, na przemian z topionym masłem i wyrabiać ciasto mikserem.
  3. Po ok. 3-4 minutach wyłączamy mikser i dodajemy sztywną pianę z białek, delikatnie mieszając składniki łyżką. Tak przygotowane ciasto przykrywamy ściereczką i stawiamy w ciepłym miejscu bez przeciągów na 1,5-2 godziny.
  4. Wyrośnięte ciasto będzie miało zapach drożdżowy, a na powierzchni spore pęcherzyki powietrza. 
  5. Bliny "smażymy" na suchej i rozgrzanej patelni po ok. 2-3 łyżki na sztukę przez ok. 2 minuty z każdej strony. Podajemy na ciepło z pastą z łososia.
Pasta/Rilettes z wędzonego i pieczonego łososia:
  1.  Świeżego łososia myjemy, oczyszczamy z ości i osuszamy. Przyprawiamy solą, pieprzem i skrapiamy sokiem z 1/2 cytryny. Kładziemy ją na folii aluminiowej, zamykamy tworząc paczuszkę. Rybę kładziemy na blasze i wkładamy do rozgrzanego piekarnika do temperatury 200 stopni. Pieczemy15 minut.
  2. Upieczonego łososia studzimy, następnie dzielimy za pomocą widelca na drobne, rozpadające się kawałeczki, które wrzucamy do miseczki. Dodajemy drobno posiekanego wędzonego łososia, mieszamy.
  3. Dodajemy starte na drobnych oczkach jabłko, musztardę, śmietanę, majone, sok z 1 cytryny, miód, koperek, kapary oraz szczypiorek. 
  4. Całość dokładnie mieszamy, próbujemy i doprawiamy do smaku solą, pieprzem i ewentualnie dodatkowo sokiem z cytryny lub miodem, jeśli bęzie taka potrzeba.
Tosia

12 komentarzy:

  1. oj takie cuś mogłabym jeść codziennie,

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności ! Wszystko co z łososiem jest wspaniałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm... pożeram wzrokiem, niestety tylko wzrokiem bo muszą być cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne połączenie!! A zdjęcia takie, że chce się od razu po te bliny sięgnąć!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo bym dała za takie jedzonko, zapowiada się naprawdę pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. och, ta pasta z łososia. Koniecznie zrobię, bo uwielbiam takie mazidła. Nie tylko do blinów :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa rzecz - jeszcze nigdy nie jadłam blinów z łososiem! Dowiedziałam się za to, że dla niektórych danie to jest klasykiem. Zdecydowanie musi pojawić się na moim stole. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klasyk a jednak w innej odsłonie,bo z pastą z ryby.
    Ciekawie,pysznie.
    Porywam Ci jeden placuszek!

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...