wtorek, 27 stycznia 2015

Wtorek z kaszą #39: Jaglane kopytka



Sama nie wiem czy bardziej jestem zakochana w kaszy jaglanej czy we wszelkiego rodzaju kluchach. Dlatego w myśl zasady "przyjaciel mojego przyjaciela jest moim przyjacielem", postanowiłam je ze sobą zapoznać. Integracja przebiegała w bardzo prosty sposób, zrobiłam kopytka jaglane.

Sugerując się nazwą, sprawa może wydawać się skomplikowana, ale jest zupełnie na odwrót. Ugotowana kaszę miksujemy z jajkiem, dodajemy mąkę oraz sól. Cały dalszy proces przebiega identycznie jak z ziemniaczanymi kopytkami.

Wczoraj piekłam ryżowo-bananowy chleb bezglutenowy i chociaż kusiło mnie by do ciasta na kluski dodać mąkę ryżową, ostatecznie użyłam klasycznej pszennej. Moje skromne doświadczenie z bezglutenowymi mąkami podpowiada mi, że łatwo będzie zmodyfikować przepis. Po prostu mąkę pszenną zastąpiłabym jakąś delikatną w smaku mąką bezglutenową np. ryżowa, jaglaną lub ziemniaczaną. Proporcje będą prawdopodobnie podobne, a w razie problemów zawsze można ciasto dodatkowo podsypać, aby nie było klejące.

Jaglane kopytka można serwować prosto z wody, ale także odsmażać. Na obiad zjadłam je z szynką parmeńską, karmelizowanym jarmużem, pistacjami i parmezanem. W wersji bezmięsnej myślę, że fantastycznie będą smakowały po prostu w jakimś pesto. Na kolację planuje odsmażyć resztę kopytek i posypać je odrobiną cukru lub polać miodem. Już nie mogę się doczekać :)


Znajdź kopytko poza talerzem

Jaglane kopytka/2-4 porcje

  • 600 g ugotowanej kaszy jaglanej*
  • 200 g mąki pszennej lub bezglutenowej np. ryżowej
  • jajko
  • łyżeczka soli
Dodatki
  • kilka plastrów szynki parmeńskiej lub innej dojrzewającej
  • listki jarmużu
  • garść pistacji
  • parmezan lub inny tarty ser
  • 2 łyżeczki oliwy
  • mała cebula
  • łyżeczka miodu
  • 2 łyżki czerwonego wina (można zastąpić piwem lub octem balsamicznym)
  • pieprz
Kopytka:
  1. Ugotowaną i ostudzoną kaszę jaglaną miksujemy z jajkiem na gładką masę. Najlepiej użyć do tego blendera/malaksera z ostrzem w kształcie litery "S".
  2. Dodajemy mąkę  oraz sól, wyrabiamy, aż osiągniemy formę kuli. W razie potrzeby podsypujemy mąką, aby ciasto się nie kleiło do ręki.
  3. Z ciasta robimy wałeczki, wykrawamy pod skosem kopytka. Wrzucamy na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy przez ok. 4 minuty lub do momentu wypłynięcia.
  4. Odsączamy z wody, serwujemy od razu lub dodatkowo odsmażamy.
Jaglane kopytka z szynką parmeńską, jarmużem, parmezanem i pistacjami/ 2 porcje:
  1. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oliwy, wrzucamy posiekaną w piórka cebulę oraz pokrojoną w paseczki szynkę. Smażymy kilka minut.
  2. Następnie dodajemy jeszcze łyżeczkę oliwy, wrzucamy listki jarmużu, całość przyprawiamy świeżo mielonym pieprzem i podsmażamy 3 minuty.
  3. Dodajemy miód oraz wino (lub piwo/ocet balsamiczny), karmelizujemy 2 minuty.
  4. Wrzucamy ugotowane i odsączone z wody kopytka, mieszamy i podsmażamy je krótką chwilę, aż przejdą smakiem składników.
  5. Kopytka serwujemy posypane świeżo tartym parmezanem i posiekanymi pistacjami.

* 600 g ugotowanej kaszy to ok. 1,5 szklanki suchej kaszy, wrzuconej do rondla, zalanej 3 szklankami wody i ugotowanej przez kilkanaście minut, na małym ogniu do momentu wchłonięcia płynu. Dodatkowo przed gotowaniem można kaszę podprażyć na suchej patelni, albo przelać na sicie wrzątkiem, dzięki temu pozbędziemy się posmaku goryczki.

Tosia

19 komentarzy:

  1. Robię w sobotę na obiad ! Dzięki za super przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale czad, zrobię na pewno i juz nie mogę się doczekac:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam przed chwila i wyszły dosyć twarde. Bardzo trudno było zblendowac i potem gotowe tez wyszły dosyć twarde. Ale super pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, coś poszło nie tak :( U mnie twarde nie były, jestem świeżo po wizycie u ortodonty, więc bym nie pogryzła ;)
      Przypuszczam, że może u Ciebie kasza była ugotowana na bardziej sypką, u mnie dosyć wilgotna, więc może w połączeniu z jajkiem wymagała dodatku jeszcze jednego. Już na etapie blendowania (użyłam malaksera, ręcznym mógłby być problem) było gładko.

      Inny pomysł jaki mi przychodzi do głowy to mąka, użyłaś pszennej czy bezglutenowej? To istotna sprawa, może się okazać, że z bezglutenowej wychodzą po prostu twardawe. Tak myślę, że można by spróbować dodać ubite białko +żółtko zamiast całego jajka, jak w przypadku leniwych.

      Jeszcze jedna sprawa, przy dodawaniu mąki do kaszy dodawałam ją stopniowo i podsypywałam zagniatając, to pewnie też ma wpływ na dalszą twardość ciasta.

      Cieszę się, że w smaku dobre, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Chcę do Ciebie na te kopytka!

    OdpowiedzUsuń
  5. U Was wszystko tak pięknie podane, podobnie jak Amber chętnie bym zasiadła przy Twoim stole :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prezentują się cudnie! Wasze przepisy z kaszą w roli głównej zachwycają pomysłowością. Ja najczęściej przygotowuję kaszę jaglaną na słodko, na śniadanie. Ostatnio zmiksowałam ją z bananem, wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze sie poradzic Was dziewczyny :D chce dzis zrobic na obiad, mam w domu 3 osoby ale tata je bardzo duzo wiec radzicie zrobic z podwójnej porcji? Inna sprawa to to, ze nie mam melaksera tylko termomix albo blender ręczny (czym lepiej?) i chciałam użyć mało ryżowej, da rade? Przeczytałam, ze mogą byc przez to twarde... Moze jakies wskazówki? Bede wdzieczna za odpowiedz :)) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej.
    Z podanych proporcji wyszło mniej więcej na 4 porcje, więc można liczyć na to, że tato-głodomor będzie miał dokładkę :) Myślę, że skoro będziesz robiła je pierwszy raz i to w wersji bezglutenowej, to lepiej mieć mniej dobrych, niż żeby się proporcje zachwiały i coś poszło źle, zawsze można je potem powtórzyć :)
    Thermomix do miksowania kaszy jest idealny, bo z malakserem/blednerem bywają problemy. Jeśli chodzi o mąkę ryżową, właśnie nie mam pewności jak to będzie z ich twardością, myślę, że to kwestia proporcji, że odrobinę mogę się zmienić, jeśli mąki nie będzie za dużo i będą krótko wyrabiane to wszystko powinno być ok. Można też zrobić jak w przypadku klasycznych leniwych z twarogu, czyli zamiast jajka dodasz ubite białko+żółtko, to sprawi, że będą delikatniejsze :)
    Mam nadzieję, że pomogłam, a jeszcze w razie pytań pisz. Pozdrawiam, Tosia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Zobaczymy co z tego wyjdzie - dam znac!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko wyszło super! Użyłam maki ryżowej i bez problemu sie udały ;) efekt możecie zobaczyc na moim instagramie @nmalachowska DZIEKI! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiłem w niedzielę Twój przepis. Wszyscy byli zachwyceni :D Dziękuję Fajnie wyszły ponieważ dodatki są niesamowite :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrobiłam te kopytka i wyszły zadziwiająco smaczne. Zadziwiająco, bo za kaszą jaglaną nie przepadam i zawsze, pomimo przelewania wrzątkiem, czy prażenia, czuję ten gorzki posmak. Dodatkowo ciasto nie bardzo się lepiło, kleiło się do rąk. Dodałam więcej mąki i jakoś zagniotłam, a w smaku okazały się lepsze niż tradycyjne kopytka ziemniaczane-jak dla mnie, oczywiście:). Podałam ze szpinakiem, papryczką chili, suszonymi pomidorami, i posypane parmezanem (już na talerzu). Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zrobiłam te kopytka i wyszły zadziwiająco smaczne. Zadziwiająco, bo za kaszą jaglaną nie przepadam i zawsze, pomimo przelewania wrzątkiem, czy prażenia, czuję ten gorzki posmak. Dodatkowo ciasto nie bardzo się lepiło, kleiło się do rąk. Dodałam więcej mąki i jakoś zagniotłam, a w smaku okazały się lepsze niż tradycyjne kopytka ziemniaczane-jak dla mnie, oczywiście:). Podałam ze szpinakiem, papryczką chili, suszonymi pomidorami, i posypane parmezanem (już na talerzu). Pycha!

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...