wtorek, 17 listopada 2015

Krem z pieczonego czosnku z jabłkowymi grzankami i oliwą kolendrową



Pomijając różnego rodzaju losowe zdarzenia, zdecydowanie najtrudniejszym miesiącem w roku jest dla większości listopad. Planowałam, że w tym roku będzie inaczej, ale niestety się nie udało. Poprzedni tydzień był dla mnie wyjątkowo pechowy, na szczęście w tym jest już znacznie lepiej i wróciło pozytywne nastawienie. 

To nie zmienia jednak faktu, że warto sobie poprawiać humor na każdym kroku i sprawiać by ten listopad był sympatyczniejszy. A nic tak nie rozczula jesienią jak miska rozgrzewającej i pysznej zupy! 

Jeszcze chwilę ponarzekam. Niestety listopadowe odwiedziny w warzywniaku nie są tak ekscytujące jak w sezonie maj-październik. Trzeba sobie jednak radzić z tym co jest, a przecież z całorocznych warzyw i owoców też można zrobić fantastyczne danie. Wystarczy mieć czosnek, jabłko, zioła i ziemniaki!

Dzisiaj na obiad zaserwowałam zupę z pieczonego czosnku
. Jeśli do tej pory nie mieliście z nim do czynienia to zmieni on wasze nastawienie do tego warzywa. Upieczony jest tak delikatny, że wystarczy złapać za łupinę ząbka, aby wyskoczył z niego miękki czosnek. W smaku jest lekko słodkawy, a przy tym wciąż charakterny. 

Ugotowany i zmiksowany z ziemniakami stworzył krem o niepowtarzalnym smaku, który już wiele do szczęścia nie potrzebuje. Wzbogaciłam go jednak o jabłkowe "grzanki"podkreślające jego słodycz oraz kolendrową oliwę, która dodaje zupie wiosennej lekkości, za którą tak tęsknimy :)




Krem z pieczonego czosnku
  • główka czosnku
  • 400 g ziemniaków
  • biała część pora
  • litr dowolnego bulionu
  • 2 liście laurowe
  • gałązka rozmarynu
  • łyżeczka miodu
  • łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
Oliwa kolendrowa:
  • pęczek świeżej kolendry
  • kilka łyżek oliwy
 Grzanki z jabłka:
  • jabłko
  • 2 łyżki oliwy
  • łyżka cukru trzcinowego
  • szczypta soli
Zupa:
  1. Czosnek przecinamy wzdłuż na pół, obie części umieszczamy na folii aluminiowej. Skrapiamy je oliwą, posypujemy listkami rozmarynu i zawijamy. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 45 minut w 200 stopniach. Studzimy.
  2. Na oliwie podsmażamy pokrojono drobno białą część pora. Po kilku minutach wrzucamy kawałki obranych ziemniaków oraz liście laurowe i smażymy przez 5 minut.
  3. W tym czasie obieramy upieczony czosnek z łupinek i drobno go siekamy. Wrzucamy go do podsmażonych warzyw i smażymy jeszcze 3 minuty.
  4. Całość zalewamy bulionem, zmniejszamy płomień i gotujemy przez ok. 15-20 minut, aż ziemniaki zmiękną. 
  5. Wyjmujemy liście laurowe, a zupę przelewamy do wysokiego naczynia i miksujemy blenderem na gładki krem. Przelewamy go ponownie do garnka, przyprawiamy solą, pieprzem, miodem i sokiem z cytryny. Podgrzewamy jeszcze minutę.
  6. Kremową zupę podajemy z jabłkowymi grzankami i oliwą kolendrową.
Oliwa:
  1.  Pęczek świeżej kolendry przekładamy do wysokiego naczynia, zalewamy oliwą i miksujemy blenderem na gładki olej.
Jabłko:
  1. Jabłko obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Wrzucamy na rozgrzaną oliwę i podsmażamy ok. 5 minut na chrupko. Dodajemy cukier oraz sól i jeszcze chwilę karmelizujemy. 
Tosia

3 komentarze:

  1. uwielbiam czosnek ! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała zupa na rozgrzewkę! Więcej słonka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie nie istnieje coś takiego jak "za dużo czosnku" więc piszę się na taką zupkę :)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...